Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

Czasówka z Dębickim Klubem Kolarskim „Gryf”- odsłona trzecia” – 27.09.2015 r.

W miniony weekend w niedzielę 27.09.2015 r. odbyły się III Otwarte Mistrzostwa Dębicy w Jeździe Indywidualnej na Czas” organizowane przez nasz klub DKK „Gryf”.

Dzięki zaangażowaniu wielu osób i wsparciu instytucji oraz firm sponsorujących możemy bez wahania pochwalić się, iż cała impreza udała się wyśmienicie.

dkk1

Czytaj dalej

Ostatni maraton Cyklokarpaty sezonu 2015 Wierchomla

Kolejna relacja Jacka Piątek:

Ostatnia finałowa edycja Maratonów Cyklokarpaty, tak jak cały cykl, przeszła do historii.
Organizator na finałową rozgrywkę wybrał miejscówkę w Wierchomli.
Czyżby „wisienka na torcie” ? Trzeba przyznać, ze różnie bywało z maratonami w tych rejonach, ale ten organizacyjnie bez zarzutu. Trasa oznaczona jak należy, bufety w odpowiednich miejscach,
choć pogoda spowodowała, że nadmiernej pracy obsługa nie miała.
Nad ranem wydawało się, że ostatni maraton będzie przypominał pierwszy. Do dziś pamiętamy potworne błoto , niską temperaturę i opady deszczu w Przemyślu.
Przed startem okazało się że temp pomału wzrasta, deszcz przestał padać a wyschnięta trasa przyjęła nocne oberwanie chmury niczym skropienie trasy, by zapobiec zakurzeniu. Trasa poprowadzona idealnie, pomimo trudności technicznych, bez potrzeby schodzenia z siodełka. Podjazdy owszem, wymagające poprzez duże przewyższenia, ale pnące się długo i przy stosunkowo średnich nachyleniach.
Zjazdy fragmentami dały odczuć, że jednak uprawiając ten sport zapominamy o trenowaniu siły rąk, lub ze nasze ogumienie po całym sezonie pomału traci przyczepność.
Na koniec zjazd trasą DH z ominięciem co większych hopek.
Jak zwykle nie zabrakło naszych teamowych koszulek tak na trasie jak i na podiach.
Co prawda z licznego klubu z maratonu na maraton widać ich coraz mniej, ale pięciu nieustępliwych kolarzy reprezentowało Nas do samego końca na tyle skutecznie, że DKK Gryf utrzymał 9 pozycję w generalnej klasyfikacji drużynowej,  takie same miejsce drużynowo zajmując na ostatniej edycji

Na dystansie Hobby reprezentował Nas Adam Gawlik po pokonaniu 24 km i blisko 1km przewyższeń w pionie zajmując 7 miejsce w kat wiekowej i 12 w kat open. W końcowej klasyfikacji generalnej w kat HM3 Adam zajął 6 miejsce oraz Jakub Kulas zajmując 12 miejsce w kategorii oraz 98 miejsce Open.

adam

Na dystansie Mega by dotrzeć do mety trzeba było pokonać 48km i ponad 2km w pionie.
Dwóch naszych zawodników dotarło zaraz za pierwszą dwudziestką open; Jakub Rusin, który wygrywa swoją kategorię wiekową
i Jacek Ciecieręga, który w kat wiekowej zajmuje 5 miejsce.
W klasyfikacji generalnej Kuba wygrywa kat MM1, natomiast Jacek zajmuje 9 pozycje w MM4
Chwilę później dociera na metę Grzegorz Rusin, zajmując 23 pozycje w MM4 i 94 miejsce open.
W klasyfikacji generalnej 28 miejsce w kat MM4

kubaJacekC

Ostatni z pięciu startujących Jacek Piątek
Dystans Giga to 66km i blisko 2,8km przewyższeń
Wygrywa kat wiekową i zajmuje open 17 miejsce
W generalce GM5 zajmuje drugie miejsce

Na trasie, choć czasem ciężko, ale można było dostrzec naszego teamowego fotografa Basię Dominiak
Dziękujemy zawodnikom, fotografom i kibicom za udział w całym cyklu!
Daliśmy się poznać z pozytywnej strony; zapewne niewielu już zawodników tego cyklu widząc nasze barwy nie wie co to za klub!

Cyklokarpaty Koninki 2015

konin

Relacja naszego niestrudzonego zawodnika Jacka Piątek

Koninki – ta miejscówka była już na Cyklokarpatach  w 2012 roku i dała się poznać jako rowerowa rzeźnia. Dojazd ze zniszczonymi tarczami i klockami to najmniejsze defekty. Sporo osób skutki tego maratonu odczuło dopiero po kilku lub kilkunastu tygodniach. Zniszczeń tych dokonało potworne błoto z piaskiem, które zżerało klocki hamulcowe, napędy i łożyska. Oprócz błota aura zaserwowała niską temperaturę i opady deszczu. Czy sytuacja miała się powtórzyć ?

Czytaj dalej

MtbCrossMaraton w Łącznej- 30.08.2015 r.

Świętokrzyski przekładaniec MTB. Tak autorzy opisywali przed trasę maratonu, która miała miejsce w odsłonie cyklu MtbCrossMaraton w Łącznej.

Zielony, głęboki oddech nieprzebytych świętokrzyskich lasów, zapierający dech w piersiach zapach łąkowych ziół na Górze Jamno, a także widok ze szczytu, który wyostrza wszystkie zmysły i każe choć na moment zredukować bieg na korbie, aby zachwycić się tęczą barw świętokrzyskiej, polnej szachownicy i spojrzeć na lasy skrywające jeszcze tajemnicę ścieżek- tak organizatorzy zachęcali do uczestnictwa w zmaganiach rowerowych.

Czytaj dalej