22 lipca 2012r. – Paweł

Specialized Wsół-Sport MTBcrossmaraton tym razem zawitał do Zagnańska, a dokładnie do starych ruin pieca hutniczego w Samsonowie, małej miejscowości pod Kielcami położonej w gminie Zagnańsk. Zagnańsk jednak zaskoczył, jak napisano w mtbnews. A zaskoczył.  Choć  wiadomo było że to nie będzie typowo górski maraton ale wcale nie był łatwy. 700 m przewyższenia na Fanie (a taki dystans jechałem) i duża prędkość z jaką trzeba było go pokonać. Długie szutrowe proste, długie podjazdy i szybkie zjazdy. Były także atrakcyjne i szybkie singieltraki.Po przygodach Marka ze sprzętem przed startem niestety na rozgrzewkę pojechaliśmy trochę późno. Nie byłoby z tym problemu bo dystans długi (ok 54 km) więc jest gdzie się rozgrzać ale wejście do sektora było późno i stanęliśmy prawie na końcu stawki a stamtąd ciężko atakować. Start też wolny bo wąski wyjazd z miejsca startu. Marek pojechał początek trochę mocniej ale na pierwszym podjeździe dojechałem do niego i pojechaliśmy razem. Jechało nam się świetnie, a taktyka jaką przyjęliśmy, czyli jazda na kole innych zawodników była świetna i zdawała egzamin. Szybko przesuwaliśmy się do przodu. Niestety, pech Marka (defekt opony) zniszczył całą naszą taktykę. Krótka konsultacja i trzeba dalej jechać, pozostało jaszcze trochę kilometrów do mety. Dojechałem do innej grupy. Chwilę było ok ale na podjeździe trochę mi odjechali, grupa się porwała. Niestety dalej musiałem jechać sam, a odległości pomiędzy zawodnikami coraz większe i ciężko załapać się w pociąg. Siły też już trochę brakowało. Na 5 km przed metą udało się dojechać do innych, trochę odpocząłem za nimi i atak na 2 km przed metą. Odparty przez jednego zawodnika. Wyprzedził mnie tak mknęliśmy do mety na bardzo szybkiej, asfaltowej końcówce. Lekkie zawahanie na zakręcie mojego kolegi wykorzystałem na kilkaset metrów przed metą. Nie oddałem prowadzenia do samej mety. A na niej gratulacje i podziękowania za fajną walkę na końcówce. Po raz pierwszy Zagnańsk zaliczony. Szybki, dość długi i trochę wakacyjny, bo przejechany po dłuższej przerwie. Pozostało jeszcze 2 maratony – Suchedniów i Kielce. Trzeba jeszcze zmobilizować się, zaatakować metę i powalczyć o końcową klasyfikację choć nie będzie łatwo.

Polecam – www.mtbcrossmaraton.pl

Gratulacje dla Bartka który po raz pierwszy staną na scenie i był dekorowany. Mam nadzieję że nie po raz ostatni i to dopiero początek fajnej jazdy Bartka. Gratulacje dla Kuby (opiekuna Bartka podczas wyścigu) za świetny doping i mobilizację Bartka.

Do zobaczenia na rowerze. Borin.

IMGP2976