Wielkie gratulacje za podjęcie walki dla Marka oraz Bartka w ich pierwszych Mistrzostwach Polski.

Bartek kończy na 28 miejscu. Nie jest to dla niego zadowalający wynik ale niestety nie mógł dzisiaj odnaleźć swojego rytmu. Czasem tak bywa, ale przed Bartkiem jeszcze dużo ścigania i na pewno jeszcze pokaże w tym roku na co go stać

Marek natomiast zakończył wyścig bardzo szybko po defekcie – złamane siodełko.
Wielkie brawa dla niego za determinację, aby nie dostać dnf. Jechał bez siodełka i biegał dopóki nie dostał dubla.

A na następny dzień do rywalizacji przystąpili Kuba Kulas zajmujac wysokie 9 miejsce w juniorach ,i Szymon Kulas 15 miejsce w U23 i 23 w elicie.
Gratulacje,poniżej relacja Kuby:
Emocje opadły, więc można podsumować imprezę docelową tego sezonu, czyli Mistrzostwa Polski w Kolarstwie Górskim.

Start miałem zaplanowany na 12.30 więc 40 min przed startem rozpocząłem swoją rozgrzewkę.
Troszkę się chmurzyło i kilka minut przed startem zaczęło lekko padać, co wcale mi nie przeszkadzało.
10 minut przed startem sędziowie zaczęli ustawianie, mi przypadła 2 linia więc nie miałem na co narzekać.
Punktualnie 12.30 sędzia zagwizdał start.
Wystartowałem bardzo dobrze i na rundę wyjechałem na 7 pozycji. Dosyć mocne tempo od początku nie robiło na mnie jakiegoś większego wrażenia i trzymałem pozycję by wjechać na single jak najwyżej.
Wszystko fajnie leciało do końcówki pierwszego okrążenia, gdzie niestety na przejeździe przez belki wypiął mi się but i zaliczylem lot przez kierownicę. Pozbieralem się całkiem szybko lecz niestety czołówka odjechała a ja spadłem w okolice 13 pozycji i straciłem trochę cennych sekund. Wybiło mnie to z rytmu na kilka kolejnych minut.
Na 3 okrążeniu wszedłem na swój bardzo mocny rytm i wtedy zaczęła się walka. Ciągłe nadrabianie pozycji, bezbłędna jazda w technicznych fragmentach i bardzo mocno na pojazdach. Na ostatniej rundzie dogoniłem 7 oraz 8 zawodnika, lecz niestety brakło mi już sił na finisz i wpadłem na metę jako 9 junior w Polsce ze stratą 3 sekund do 7 miejsca.

Jestem bardzo zadowolony z mojej formy, jazdy oraz miejsca.

Troszkę szkoda wywrotki bo kto wie jak potoczył by się wyścig( do 6 pozycji 40 sek straty)

Wielkie dzięki dla brata za pożyczenie roweru. Mój amortyzator niestety zepsuł się w piątek na treningu.

Największe podziękowania należą się jednak trenerowi – Marek Nosal, bo dzięki jego zaangażowaniu i ciężkiej pracy doszedłem do takiej formy💪 oraz rodzicom którzy kolejny rok wspierają mnie w tym co robię.

Sezon jeszcze się nie kończy, a ja będę chciał powalczyć na 2 ostatnich edycjach Pucharu Polski oraz na Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB i godnie pożegnać się z kategorią Junior

Miasto Rowerów – miastorowerow.pl
Chembud Dębica
FILII BONI Centrum Rozwoju Dziecka
Kangur Electronics