Na ten dwudniowy wyścig czekałem od momentu jak tylko pojawiła się informacja na ten temat na stronie MTB Corss Maratonu, a tu czasu na treningi dla kibica Euro 2012 mało, w dodatku po pierwszym meczu Polski z Grekami przytrafiło się coś czego nie miało być cały sezon – choroba. W domku odleżałem swoje 4 dni by w środę zrobić rozruch na trenażerku, gdyż pogoda z oknem jedynie mogła przedłużyć moją chorobę. Czwartek delikatny rozruch na górkach co już pokazywało, że forma została wykaszlana z chorobą. W każdym razie przyda się nawet porządny trening gdyż takiego niestety brakowało w tygodniu. W sobotę na miejscu meldujemy się na miejscu w domku rozpakowujemy walizki i czekamy na start czasówki. Temperatura obiecująca bo średnią z wyścigu pokazało mi 31 stopni Celcjusza. Wyścig zaczynamy po drogach asfaltowych po czym z jazd do lasu i zamiast walki z górami walka z piaskami. Tempo wyścigu wysokie ale mimo osłabienia czułem się dobrze, że z zachwytu nad formą na 2 kilometry przed metą pomyliłem trasę :) Całe szczęście, że strzałki były dość często to szybko się zorientowałem, że jestem poza trasą. W porównaniu do kolegi z Kielc moją strata 2 minut przy jego ponad 40 za pomyloną trasą wygląda i tak dobrze. Po czasówce zasłużone leniuchowanie na miejscu i regeneracja przed drugim dniem startów tym razem na dystansie o 21 km dłuższym bo 46 kilometrowym. Temperatura następnego dnia nie rozpieszczała – licznik średnią pokazuje 33 stopnie minimalną 31 maksymalną 39 stopni. Trzeba było się pilnować z wodą tego dnia i to bardzo, by się nie odwodnić. Trasa znów do walki z piaskiem i tym razem z górkami ale i jak się okazało po 30 kilometrze ze samym sobą. Po 30 kilometrze płuca piekły mnie niemiłosiernie przy oddychaniu nie pozwalając na szybszą jazdę. Do mety dotarłem ale tego dnia bez próby podjęcia walki z wyprzedzającymi mnie zawodnikami, można powiedzieć, że maraton przejechałem a nie ścigałem się. Teraz troszku się doleczyć, odpocząć i próbować podjąć walkę z dalszymi dystansami.

Podsumowując maraton dwudniowy jestem zadowolony z pobytu, nieco mniej z zajętych miejsc: sobota 95 open i 19 w kategorii, niedziela 104 open i 23 w kategorii.